dawno, dawno temu…

Czy wrzesień ma i dobre strony? Czy to prawda? No cóż, bardzo wiele zależy od podejścia, a moje zdanie na ten temat jest Wam znane. Na pewno pozytywną cechą tego września, jedną z, jest dla mnie powrót pewnego serialu, o wdzięcznym tytule Once upon a time, czyli po polsku, po prostu, Dawno, dawno temu.

Czy jest na sali ktoś, komu ta kwestia nie jest znana? Nie widzę rąk w górze, świetnie, możemy zaczynać od razu!

Właśnie z okazji zbliżającego się wielkimi krokami piątego sezonu produkcji, chciałam podzielić się z Wami moją opinią na jej temat. W dużym skrócie, opowiada ona historie postaci z bajek. Właściwie, jeśli nie jesteście ich zwolennikami albo uważacie, że można z nich wyrosnąć i właśnie osiągnęliście ten stan, jest duże prawdopodobieństwo, że serial nie przypadnie Wam do gustu. Nastawienie szczególnie dużą rolę odgrywa na początku przygody, przy okazji pierwszego sezonu. Możecie spotkać się ze stwierdzeniem, że jest on nudny, albo najgorszy. Ja absolutnie tak nie uważam. Musimy zrozumieć, że początki często nie są łatwe, i że są historie, które wymagają długiego wstępu. To dlatego pierwsza część Hobbita trwa trzy godziny i opiera się na tym, że bohaterowie idą i idą, a cały pierwszy sezon omawianego serialu opiera się na tym, że w każdym odcinku poznajemy wcześniejsze losy poszczególnych postaci. Ale czy nie to właśnie jest rewelacyjne – dawana nam możliwość zżycia się z bohaterami?

Historie bajkowych istot i powiązania między nimi są najmocniejszym punktem produkcji. To niesamowite, że cztery sezony, z czego każdy dzielony jest na dwie części, można tak umiejętnie połączyć. Losy bohaterów zgadzają się w każdym najmniejszym szczególe (a każdy z nich jest stopniowo ujawniany wiernym widzom). Nie tylko Śnieżki, Belli czy Piotrusia Pana, ale nawet Wilka z Czerwonego Kapturka. A znajomość disneyowskiej Mulan wcale nie gwarantuje widzowi braku zaskoczeń, a wręcz przeciwnie.

Napotkamy postacie znane i nieznane – nowością bez dwóch zdań jest dziecko Śnieżki, a także… dziecko dziecka Śnieżki.

Nieprzewidywalność jest kolejnym plusem. Czy to możliwe, żeby Zła Królowa, która najpierw rzuca na wszystkich klątwę zapomnienia, stała się sojusznikiem w walce z wrogami, a Piotruś Pan mrocznym demonem? No cóż, przekonajcie się sami!

Niestety, jak to często bywa, nawet to, co najlepsze, może okazać się zgubą. Bowiem szczegółowość historii nie oznacza, że brak jej wad. W trakcie oglądania przekonacie się, że są mniej i bardziej udane wątki. Na przykład lubiana przez wszystkich w ostatnich latach Kraina Lodu przeniesiona na serialowe realia może i otrzymała niezłą obsadę, lecz fabularnie był to strzał w kolano twórców. Za to zakończenie sezonu ze słabym początkiem wynagrodziło wszystko – jeśli jesteś fanem serialu, założę się, że w dniu premiery zasiądziesz przed ekranem, by poznać dalsze losy pewnej bohaterki…

A co jeszcze zasługuje na szczególną uwagę? Na pewno niektóre aktorskie kreacje. W szczególności odgrywających role Reginy (Lana Parrilla) i Rumplestiltskina (Robert Carlyle). Choć nie zawsze scenarzyści pozwalają im wykorzystać w pełni ich możliwości, to dzięki nim postacie o wiele bardziej zapadają w pamięć.

Pewnie się jeszcze zastanawiacie, co odwaliłam wklejając pod Królewną Śnieżką swoje zdjęcie z telefonem w ręku. Adekwatne, nie ma co… a tak! Bowiem historia serialu, chociaż rozgrywa się w klimacie baśni, dzieje się w świecie właściwie nam współczesnym. Zatem… rozejrzyjcie się w poszukiwaniu magii!

Zachęcam Was do powrotu w odmieniony świat dzieciństwa… lub kontynuacji tej pięknej przygody. ✿

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “dawno, dawno temu…

  1. Skończyłam z tym seriale po kilku pierwszych odcinkach – nie oczarował mnie, wręcz trochę zanudził, ale Twój tekst pokazał mi, że pierwsze wrażenie nie jest wcale takie bezbłędne, i że może jednak warto by było spróbować do tego wrócić. 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s