człowiek warga

Równie mocno spóźniony co poprzedni post – na temat spotkania z youtuberem, choć o superbohaterach też będzie kilka słów. Ich fanem jest Maciej Dąbrowski, z którym miałam przyjemność widzieć się w sobotę siódmego maja w Toruniu.

Spotkanie miało miejsce w ramach festiwalu DwuTakt, w dużej mierze poświęconego komiksom. Można było je kupić, tak jak i przypinki czy koszulki, można było też spotkać się między innymi ze Stanisławem Tymem. A jak było na sali z Maćkiem w roli głównej?

Wiele razy wszyscy się śmiali, ale poza tym: panowała cisza. Maciej, znany przez wielu jako Człowiek Warga a przede wszystkim jako człowiek zDupy, mówił naprawdę ciekawie i na żywo okazał się jeszcze ciekawszą osobą, niż przez internet. Każdemu, kogo mogą uprzedzać zbereźne żarty, może lepiej odradzić. Jak widać jednak nie przesądza to o wartości kanału, skoro Maciej ma na youtube niemal milion subskrypcji.

ZDupy na tym polega. W trakcie spotkania Maciek przybliżył, o co w tym wszystkim chodzi. Opowiadał o swoim podejściu do życia. O tym, że nie ma dla niego tematów tabu, bo śmiać należy się ze wszystkiego, byle w sposób konstruktywny. Czyli nie wyśmiewać, tylko właśnie śmiać się, bo to pozwala nam oswoić się z pewnymi tematami. Pozwala nam coś zrozumieć, nabrać dystansu nawet do śmierci.

Tym co naprawdę lubię w Maćku jest jego szczerość. Nie jest jednym z tych, którym udało się po prostu wylansować i teraz ma wszystko… w dupie. Nie. Jeśli napiszesz do niego konstruktywną wiadomość – odpisze, a na pewno przeczyta. Nie nagrywa co kilka miesięcy kiedy sobie przypomni – jego nowe filmiki pojawiają się w sieci non stop.

Może nie we wszystkim się zgadzamy, ale oboje uwielbiamy komiksy i superbohaterów. I tu kontynuacja poprzedniego wpisu. Trendy się zmieniają. Maciek opowiadał, jak „za jego czasów” (bo przecież ma 32 lata!) czytanie komiksów oznaczało mniej więcej tyle, że… przegrałeś życie. Teraz ekranizacje komiksów biją rekordy popularności. Lubią je wszyscy, i dziewczyny, i chłopaki. Tak, dziewczyny też czytają, oglądają i grają. I to jest cool.

Co prawda wśród tych, którzy podają się za fanów komiksu mały odsetek jest tych, którzy faktycznie się na nim znają. Ja przyznaję szczerze, że bardziej powiedziałabym o sobie „fanka superbohaterów”, nie „fanka komiksów”, chociaż bardzo lubię je czytać. Nie umiem wymienić wielu znanych i nieznanych twórców, nie znam całej historii ich powstawania, chociaż systematycznie coś doczytuję. Maciek ma dużą wiedzę i trochę się nią z nami podzielił, chociaż czasu nie było zbyt wiele, niestety. Na spotkaniu byłam z kuzynem, który zna się o wiele lepiej niż ja, ale oboje bawiliśmy się świetnie. Bawiliśmy, bo i o to chodziło. To nie był nudny wykład, gość naprawdę mówił z pasją.

W każdym razie puenta jest taka, żebyście nie wstydzili się swoich superbohaterów, bo naprawdę są na czasie i dla wielu nigdy nie wyjdą z mody!

Fakt, że w sobotę o szóstej rano wróciłam do domu po maratonie Kapitana Ameryki i spałam dwie godziny (od siódmej, bo przez godzinę zbytnio trzymały mnie emocje), żeby wstać i popędzić do miasta, a wracając do domu wieczorem dopiero zaczęłam czuć zmęczenie, świadczy najlepiej o jakości spotkania z Maćkiem i o fantastyczności całych ostatnich dwóch dni.

Pozdrawiam Maćka. Nareszcie ktoś z Batmanem!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s